Aktualności

Spotkania Made in Poland: Co łączy Kasię Figurę i Filipa Bajona z Trójmiastem?

Czwartki na festiwalu Orange Kino Letnie to projekcje najpopularniejszych polskich filmów z cyklu „Made in Poland“. To także spotkania z wielkimi polskimi gwiazdami, które odwiedzają widzów festiwalu w Sopocie. W czwartek 4 sierpnia, z publicznością spotkali się Katarzyna Figura i Filip Bajon i opowiedzieli o swoim filmie „Panie Dulskie“ – prezentowanym tego dnia w kinach plenerowych w Sopocie, Zakopanem i Giżycku.

 
Spotkanie w kawiarni festiwalowej „Koło Molo“ upłynęło w wakacyjnej atmosferze, a zgromadzona publiczność mogła usłyszeć wiele zabawnych anegdot z planu tej komedii, opartej na literackim pierwowzorze – dramacie „Moralność Pani Dulskiej“ Gabrieli Zapolskiej. 
 
 
Filip Bajon przybliżył gościom zjawisko „dulszyzny“, pozbawiając je czysto polskiego charakteru: „przystosowanie się do okoliczności za wszelką cenę, to cecha mieszczaństwa na całym świecie“ – twierdził reżyser. Tymczasem Katarzyna Figura stanęła w obronie granej przez siebie postaci - niejednoznacznej moralnie lecz dzielnie broniącej swojej rodziny.  Dodała również, iż „jest to bardzo kobiecy film. W kinie polskim to rzadkość“ – mówiła gwiazda. Swoje sposoby radzenia sobie z wielkimi damami ekranu, zebranymi na jednym planie filmowym, reżyser zwany „polskim Federico Fellinim“ postanowił zachować w tajemnicy. 
 
Filip Bajon ukazuje sagę rodu Dulskich w trzech pokoleniach.  Jego film zaczyna się w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku: najmłodsza Dulska, Melania (Maja Ostaszewska), chce nakręcić brutalnie szczery film o swojej rodzinie. Następnie cofamy się do roku 1914, gdy domem rządzi Pani Dulska 1 (Krystyna Janda), a potem do roku 1954, kiedy to stery dzierży jej córka, Pani Dulska 2 (Katarzyna Figura).
 
 
Publiczność ciekawa była trójmieskich wrażeń Katarzyny Figury, która kilka lat temu przeprowadziła się z Warszawy do Gdyni. Aktorka chwaliła sobie atmosferę i spokój nadmorskiego miasta oraz swoją intensywną i owocną pracę w Teatrze Wybrzeże.  
 
Fotorelację z tego wyjątkowego spotkania obejrzycie w naszej galerii.
 
Tuż przed projekcją filmu „Panie Dulskie“ Filip Bajon opowiedział widzom zebranym na Molo, o tym, jak powstawała jedna ze  scen "Arii dla atlety". Podczas kręcenia tego niezwykłego dzieła, swojego filmowego debiutu, reżyser wjeżdżając konno na molo połamał dwanaście desek – i dziś jeszcze potrafi wskazać miejsca, które uległy wtedu uszkodzeniu. Następnie twórca obejrzał swój film w plenerowym kinie, na leżaku, razem z publicznoscią sopockiego kina. 
 
 
To pierwsze w sierpniu  wydarzenie w ramach czwartkowych projekcji tematycznych „Made in Poland”. W najbliższy czwartek – 11 sierpnia z widzami festiwalu przed projekcją filmu „Chemia“ spotka się aktor Tomasz Schuchardt i scanarzystka Katarzyna Sarnowska.

« Pokaż wszystkie wiadomości

znajdziesz nas na: